LICHWIARSKA SPÓŁKA TYLKO W MOJEJ GŁOWIE?

Co może łączyć związki pracownicze i ruchy lokatorskie? Wolność słowa i nierozerwalnie związana z nią wolność pozyskiwania informacji. Podstawowe prawo człowieka, od którego władza ma się „odczepić”, ew. stworzyć procedury umożliwiające dostęp do informacji. Niektórym instytucjom, przedsiębiorcom i organizacjom, które korzystają z publicznych pieniędzy lub wykonują zadania publiczne, to prawo nie jest na rękę. Dlatego próbują wykręcać się od udzielania informacji. Ten tekst jest o spółce, która od dwóch lat szuka sposobu nieudzielenia odpowiedzi na pytanie ile zarobiła z publicznych pieniędzy.

Kto pyta, nie błądzi

Dwa lata temu Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Lublinie postanowił szybko i bez większego zaangażowania urzędników „rozprawić się” z lokatorami i lokatorkami zadłużonych mieszkań komunalnych. W trybie zapytania o cenę wyłonił wrocławską spółkę MASTA sp. z o.o. W sumie eksmisje 15 osób i rodzin miały kosztować gminę 90 tys. zł. Spółka miała też otrzymać bonus w wys. 600 zł za eksmisję każdej osoby, która nie była ujęta w wykazie ZNK, ale faktycznie zamieszkiwała w danym lokalu. Usługa miała być kompleksowa: spółka z Wrocławia zapewniła od razu współpracującego z nią komornika ze Świebodzina i firmę przeprowadzkową z Sosnowca. Jako Lubelska Akcja Lokatorska zaczęliśmy szukać informacji o spółce. Dotarliśmy do  archiwalnych artykułów. Kilka lat wcześniej spółka, w zarządzie której był ten sam człowiek – Maciej Stalinger – nie zapewniła pomieszczeń tymczasowych na warszawskiej Woli. Ówczesna sprawa była przedmiotem interpelacji poselskiej
i zainteresowania prokuratury.

Dotarliśmy do osób, które miały być eksmitowane w Lublinie. Podały nam adresy hoteli robotniczych, do jakich miały zostać przeniesione. Okazało się, że rezerwacje zrobiła inna spółka, podając fałszywe adresy e – mail. Rezerwacje obowiązywały tylko na dwa tygodnie (wg umowy miał to być co najmniej miesiąc). O eksmisjach kierownictwo hoteli nic nie wiedziało. Dowiedziawszy się o manipulacjach MASTA sp. z o.o., hotel anulował rezerwacje. Ze względu na niezapewnienie pomieszczeń tymczasowych zablokowaliśmy pierwsze eksmisje. Pikanterii całej sprawie dodawał fakt, że jako gmina zapłaciliśmy m.in. za eksmisję osoby, która od kilku lat nie żyła.

Spółka sama o sobie

Najpierw zapytaliśmy ZNK o umowę, którą podpisał ze spółką i o korespondencję mailową między nimi. W tej umowie spółka, reprezentowana przez Macieja Stalingera, posługiwała się nazwą „Kancelaria Zarządzania Wierzytelnościami MASTA sp. z o.o.”. Na stronie internetowej widnieją już różne nazwy: „Kancelaria Zarządzania Wierzytelnościami MASTA”, „MASTA spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”. Na różnych portalach można też znaleźć nazwę „Masta M. Stalinger”. Natomiast próżno szukać NIP lub REGON na stronie www spółki. Zatem skąd mamy pewność, że to ten sam podmiot? Ta sama osoba w zarządzie. Ten sam zakres działalności. Ten sam adres e – mail widniał w wymianie maili pomiędzy ZNK a spółką i na jej stronie internetowej. Adres siedziby z umowy był tożsamy z adresem podanym na stronie www spółki i
w rejestrze przedsiębiorców.

Jeszcze dwa lata temu spółka chwaliła się tysiącami podmiotów, z którymi współpracowała, w tym z samorządami. Bardzo nas zainteresowało, które samorządy i ile zapłaciły za podobne usługi, za jakie my zapłaciliśmy w Lublinie. Zgodnie z art. 61 Konstytucji mamy prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

Udają, że ich nie ma

Zawnioskowaliśmy do spółki o wszystkie umowy realizowane ze środków publicznych zawarte przez spółkę od chwili powstania do 13.08.2015 r. na adres e – mail znaleziony na stronie internetowej. Przez pół roku spółka milczała. Po sprawdzeniu strony internetowej po tym czasie okazało się, że… tego adresu e – mail już nie ma i zastąpił go inny. Jeszcze raz skierowaliśmy to samo pytanie na nowy adres mailowy. Tym razem zrobiliśmy zrzut ekranu ze strony www spółki. Cierpliwie odczekawszy maksymalny termin na udzielenie informacji, czyli 14 dni, bez żadnej reakcji spółki, skierowaliśmy skargę na bezczynność do sądu administracyjnego. Sęk w tym, że taką skargę składa się za pośrednictwem skarżonego – w tym wypadku MASTA sp. zo.o. A ta nie czuła się w obowiązku przekazać skargi do sądu. Dlatego złożyliśmy bezpośrednio do sądu wniosek o ukaranie grzywną za nieprzekazanie skargi.

To nie oni, to inna spółka

I tak rozpoczął się teatr absurdu trwający już drugi rok. Wszystko dzięki kancelarii prawniczej wynajętej przez spółkę. Sąd administracyjny wymierzył spółce grzywnę w wysokości 200 zł. Ta złożyła zażalenie. Treść jest dość obszerna, ale sprowadza się do następujących argumentów: (1) MASTA sp. z o.o. nie jest podmiotem, do którego złożono wniosek (wniosek podpisaliśmy do „Masta M. Stalinger”; po lekturze dwóch akapitów wyżej, nie dziwcie się czemu); (2) MASTA sp. z o.o. nie ma obowiązku udostępniać takiej informacji, przekazywać skargi do sądu, a tym samym nie może podlegać grzywnie; (3) asekuracyjnie – gdyby sąd nie przychylił się do powyższych argumentów – MASTA sp z o.o. dorzuciła w swym wywodzie, że umowy zawarte z samorządami są w całości objęte tajemnicą przedsiębiorcy. NSA uwzględnił zażalenie spółki, bo uznał, że trzeba rozwiać wszelkie wątpliwości kto tu jest kim. A po dwóch latach te wątpliwości zaczęły być na tyle poważne, że zaczęliśmy zastanawiać się czy my na pewno złożyliśmy wniosek…? Sprawa wróciła do sądu administracyjnego we Wrocławiu. Ten wezwał nas do wskazania, do kogo skierowaliśmy wniosek, co uczyniliśmy, załączając umowę spółki z ZNK. Po dwóch kolejnych krótkich rozprawach, sąd podtrzymał grzywnę. Spółka ponownie złożyła zażalenie do NSA.

Najciekawsze jest to, że od dwóch lat sądy administracyjne nie rozpatrzyły sprawy merytorycznie, odpowiadając na pytanie czy spółka ma obowiązek udostępnić umowy czy nie, tylko sprawdzają czy skarga trafiła pod właściwy adres. I o takie odwlekanie spółce chodzi. Jak stwierdził Maciej Stalinger dla lubelskiego miesięcznika: „Do tej pory nie ma jednak wyroku sądowego podważającego dobre imię firmy”. I na tym argumencie jeszcze przez chwilę będzie się opierać. Czekamy na rozpatrzenie zażalenia przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Prokuratura nie widzi problemu

Równolegle złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o przestępstwie nieudostępnienia informacji – poprzez nieposiadanie Biuletynu Informacji Publicznej (art. 23 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostepie do informacji publicznej). Po krótkich perturbacjach związanych z ustalaniem przez prokuraturę swojej właściwości, otrzymaliśmy postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia.

Gdzie szukać pomocy?

Traktowanie wolności informacji jako dyskrecjonalnej sfery działania organów władzy publicznej, a nie jako prawa człowieka, jest stałą praktyką. Niestety często inne podmioty – organizacje pozarządowe, spółki z udziałem pieniędzy publicznych,
a także te podmioty, które z pieniędzy publicznych po prostu korzystają, tym bardziej nie poczuwają się do udostepniania informacji w tym zakresie. Przy takim podejściu sądów i prokuratury jak opisane powyżej, uzyskanie informacji staje się coraz trudniejsze. Bez względu na to czy chodzi o obszar związany z pracą, mieszkaniem czy jakikolwiek inny, w praktyce będziemy mieć tyle praw, ile sobie wywalczymy. Dlatego warto nie ustępować pola i wspólnie egzekwować to, co nam się należy. Poradę prawną w zakresie dostępu do informacji można uzyskać pod adresem: porady.siecobywatelska.pl lub samodzielnie poczytać na ten temat na stronie: informacjapubliczna.org.

Wszystkie dokumenty związane ze sprawą spółki MASTA znajdują się pod tekstem na: lubelskaakcjalokatorska@wordpress.com. Na bieżąco działania grupy opisujemy na profilu facebookowym Lubelskiej Akcji Lokatorskiej.

Tekst opublikowany w Biuletynie Inicjatywy Pracowniczej (numer 48)

http://ozzip.pl/publikacje/biuletyn-ip

Załączniki:

  1. Umowa ZNK z MASTA sp. z o.o. – https://lubelskaakcjalokatorska.wordpress.com/2015/09/
  2. Korespondencja pomiędzy ZNK a MASTA sp. z o. o.
  3. Oświadczenie właścicieli hotelu w Świdniku – https://lubelskaakcjalokatorska.files.wordpress.com/2015/08/123456789.jpg
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s